× Filtruj

Głośniej (gościnnie: Igor Herbut)

Pokaz slajdów

Udostępnij piosenkę:
Muzyka
Muzyka:
Jacek Sienkiewicz
Słowa
Słowa:
Jacek Sienkiewicz

Tekst piosenki

Zbyt wiele ludzkich głów,
nie ma gdzie schować się
Za dużo krwi wsiąka w bruk,
powinna w żyłach biec
Zbyt ciepłe wody rzek,
żeby się dało żyć
Zbyt wiele w morzach wód,
żeby nie topić wysp
Zbyt czyste mamy ręce
siedząc na samej górze
Za mało myśli w nas,
żeby nie patrzeć z góry
Chcę wyrzucić z siebie to,
co trzymam już od lat
Niech zapory pękną od uderzenia fal
Mam już dosyć stania
i opadania rąk
Znów próbuję krzyczeć,
lecz w gardle staje głos
Masz tyle niepewności,
gdy jesteś całkiem sam
Zbyt wiele możliwości,
by cieszyć się z tego,
co masz Masz tak małe dłonie,
że nie naprawisz zmian
Lecz tak ogromne usta,
że możesz pożreć świat
Tysiące dobrych chęci
i morze złotych rad
Choć siedzą w mojej głowie,
sam nie posklejam nas
Chcę wyrzucić z siebie to,
co trzymam już od lat
Niech zapory pękną
od uderzenia fal
Mam już dosyć stania
i opadania rąk
Znów próbuję krzyczeć,
lecz w gardle staje głos
Chcę wyrzucić z siebie to,
co trzymam już od lat
Niech zapory pękną
od uderzenia fal
Mam już dosyć stania
i opadania rąk
Znów próbuję krzyczeć
Kolejny raz się czuję
jak w tym najgorszym śnie
Że się nie mogę ruszyć,
chociaż tak bardzo chcę
Razem z setkami ludzi
rzucam o ścianę groch
I będę rzucał mocniej,
nie chcę uciekać stąd
Chcę wyrzucić z siebie to,
co trzymam już od lat
Niech zapory pękną od
uderzenia fal
Mam już dosyć stania
i opadania rąk
Znów próbuję krzyczeć,
lecz w gardle staje głos
Chcę wyrzucić z siebie to,
co trzymam już od lat
Niech zapory pękną
od uderzenia fal
Mam już dosyć stania
i opadania rąk
Znów próbuję krzyczeć,
lecz w gardle staje głos
rozwiń zwiń
Zbyt wiele ludzkich głów,
nie ma gdzie schować się
Za dużo krwi wsiąka w bruk,
powinna w żyłach biec
Zbyt ciepłe wody rzek,
żeby się dało żyć
Zbyt wiele w morzach wód,
żeby nie topić wysp
Zbyt czyste mamy ręce
siedząc na samej górze
Za mało myśli w nas,
żeby nie patrzeć z góry
Chcę wyrzucić z siebie to,
co trzymam już od lat
Niech zapory pękną od uderzenia fal
Mam już dosyć stania
i opadania rąk
Znów próbuję krzyczeć,
lecz w gardle staje głos
Masz tyle niepewności,
gdy jesteś całkiem sam
Zbyt wiele możliwości,
by cieszyć się z tego,
co masz Masz tak małe dłonie,
że nie naprawisz zmian
Lecz tak ogromne usta,
że możesz pożreć świat
Tysiące dobrych chęci
i morze złotych rad
Choć siedzą w mojej głowie,
sam nie posklejam nas
Chcę wyrzucić z siebie to,
co trzymam już od lat
Niech zapory pękną
od uderzenia fal
Mam już dosyć stania
i opadania rąk
Znów próbuję krzyczeć,
lecz w gardle staje głos
Chcę wyrzucić z siebie to,
co trzymam już od lat
Niech zapory pękną
od uderzenia fal
Mam już dosyć stania
i opadania rąk
Znów próbuję krzyczeć
Kolejny raz się czuję
jak w tym najgorszym śnie
Że się nie mogę ruszyć,
chociaż tak bardzo chcę
Razem z setkami ludzi
rzucam o ścianę groch
I będę rzucał mocniej,
nie chcę uciekać stąd
Chcę wyrzucić z siebie to,
co trzymam już od lat
Niech zapory pękną od
uderzenia fal
Mam już dosyć stania
i opadania rąk
Znów próbuję krzyczeć,
lecz w gardle staje głos
Chcę wyrzucić z siebie to,
co trzymam już od lat
Niech zapory pękną
od uderzenia fal
Mam już dosyć stania
i opadania rąk
Znów próbuję krzyczeć,
lecz w gardle staje głos

Interpretacja

Ten tekst piosenki odzwierciedla poczucie frustracji i bezsilności w obliczu globalnych i społecznych problemów. "Zbyt wiele ludzkich głów, nie ma gdzie schować się" może wskazywać na przeludnienie i chaos współczesnego świata, gdzie człowiek czuje się zagubiony i przeciążony.

Wers "Za dużo krwi wsiąka w bruk, powinna w żyłach biec" jest potężną metaforą przemocy i konfliktów, które są obecne na świecie. Podkreśla to, że życie i energia, które powinny być w ludziach, są marnowane na przemoc i niszczące działania.

Tekst także porusza kwestię środowiska naturalnego i jego zniszczenia ("Zbyt ciepłe wody rzek, żeby się dało żyć / Zbyt wiele w morzach wód, żeby nie topić wysp"), co może być interpretowane jako komentarz na temat zmian klimatycznych i ich wpływu na planetę.

Z kolei "Zbyt czyste mamy ręce siedząc na samej górze / Za mało myśli w nas, żeby nie patrzeć z góry" może odnosić się do obojętności i braku działania wobec tych problemów, szczególnie ze strony osób na pozycjach władzy lub tych, którzy nie czują bezpośrednio skutków tych kryzysów.

Refren "Chcę wyrzucić z siebie to, co trzymam już od lat / Niech zapory pękną od uderzenia fal" wyraża pragnienie uwolnienia się od tłumionych emocji i frustracji, a także chęć zmiany i aktywnego działania przeciwko istniejącym problemom.

Ogólnie rzecz biorąc, tekst ten wyraża uczucie desperacji i pragnienie zmiany, jednocześnie podkreślając uczucie bezsilności jednostki w obliczu ogromnych, globalnych wyzwań.
Do góry