Polish Metal Alliance znowu zrobił to, w czym jest najlepszy — wszedł na scenę bez zapowiedzi, wypuścił nowy materiał… i kompletnie rozbroił fanów. Najnowsza premiera to świeża, rasowa interpretacja kultowego „Bark at the Moon”, hołdująca Ozzy’emu Osbourne’owi w jego urodziny.
Tym razem w nagraniu pojawiła się gościnnie rewelacyjna basistka Joanna Dudkowska — i to właśnie jej obecność nadaje coverowi osobny, wyraźny puls. Bas brzmi tu jak żywa, sprężysta oś całości: dynamiczny, konkretny, z odpowiednią ilością rockowego brudu.
Polish Metal Alliance to projekt, który nigdy nie działa w przewidywalny sposób. Muzycy wpadają, łączą siły w znakomitym składzie, wypuszczają pojedynczy numer — a potem scena sama mówi za nich. W tym przypadku również słychać, że każdy instrumentalista wniósł do nagrania swoje doświadczenie i charakter.
Całość jest zagrana z rozmachem, ale i dbałością o detale: od ostrego, nośnego wokalu, przez świetnie prowadzoną gitarę, aż po mocną, umiejętnie budowaną sekcję rytmiczną. To jedna z tych produkcji, które nie próbują poprawiać oryginału — zamiast tego oddają mu hołd w sposób świeży i godny.
Komentarze pod premierą mówią wprost: ten cover to cios, i to taki, który trafia w samo serce fanów klasycznego metalu. Wśród opinii przewijają się zarówno zachwyty, jak i emocjonalne wyznania:
„Ozzy żyje… i to jak!”,
„Jak raz mama nie kłamała — mamy Ozziego w domu”,
„GENIALNE! Niech to idzie w świat!”
„Szacun. Przeszliście samych siebie”.
Widać wyraźnie, że odbiorców ujęła nie tylko jakość wykonania, ale też szczerość projektu. Nikt tu niczego nie udaje: to czysta energia, nostalgia i zabawa muzyką, zagrana na pełnym doświadczeniu.
Udział Joanny Dudkowskiej nie jest jedynie ozdobą — jej gra stała się jednym z najczęściej komentowanych elementów utworu. Słuchacze zwracają uwagę na wyrazistą linię basu i naturalne połączenie z gitarami oraz perkusją. To właśnie dzięki niej cover nie tylko brzmi solidnie, ale też ma swój indywidualny charakter.
Można odnieść wrażenie, że cały utwór złapał od niej dodatkowy „kręgosłup”, który spina aranż i nadaje mu siłę.
Bo pokazuje, jak żywotna i kreatywna potrafi być polska scena metalowa. „Bark at the Moon” w tej wersji to nie tylko ukłon w stronę muzycznego dziedzictwa — to także dowód, że polscy muzycy potrafią stawiać światowej klasy produkcje, angażować artystów z najwyższej półki i… jednoczyć fanów, nawet tych najbardziej wymagających.
Jeśli Polish Metal Alliance będzie kontynuować tę formę, przed nami może być kilka naprawdę spektakularnych projektów. A póki co — warto odpalić nowy numer na słuchawkach, podkręcić głośność i dać się porwać temu, co dobre, ostre i absolutnie szczere.
Andrzej Lomperta
Polish Metal Alliance to wyjątkowy projekt muzyczny, który zjednoczył największe nazwiska polskiej sceny metalowej i rockowej. Powstał w marcu 2020 roku, w czasie pierwszego lockdownu, z inicjatywy Macieja Koczorowskiego (Chainsaw). Zespół szybko zyskał popularność w sieci, oferując fanom spektakularne covery legendarnych utworów heavy metalu i hard rocka.
Debiutancki cover „The Trooper” zespołu Iron Maiden okazał się viralowym sukcesem. W nagraniu udział wzięli:
Jarek Chilkiewicz (Piotr Cugowski, ex-Bracia, My Riot, Sweet Noise),
Marek „Spider” Pająk (Vader),
Tomasz Targosz (CETI),
Łukasz Tomczak (Sorry Boys, Immalum),
Krzysztof Sokołowski (Nocny Kochanek),
Wojciech Hoffmann (Turbo),
oraz Piotr Cugowski.
Sukces utworu sprawił, że zespół wrócił z kolejnym klasykiem – „Painkiller” Judas Priest, z gościnnym udziałem Grzegorza Skawińskiego (Kombi).
Kolejne covery – w tym „I Want It All” Queen, nagrane z udziałem Wojtka Cugowskiego, Tomka Struszczyka (Turbo) i Mirka Skorupskiego (White Highway) – tylko umocniły pozycję zespołu wśród fanów ciężkiego grania.
Wielką popularność zdobyło monumentalne wykonanie „Stars” z repertuaru Hear’n Aid, w którym udział wzięło ponad 25 artystów, m.in. Małgorzata Ostrowska i Grzegorz Kupczyk.
Kolejne realizacje to:
„Raining Blood” – z wokalistą Virgin Snatch – Łukaszem „Zielonym” Zielińskim,
„Metal Heart” Accept – z perkusistką Beatą Polak (Wolf Spider, Armia),
„Stargazer” Rainbow – klasyk hard rocka w nowoczesnej odsłonie.
Polish Metal Alliance zaskoczyło fanów wykonaniami:
„Master of Puppets” Metallicy – z udziałem Kasi Kowalskiej i Piotra Cugowskiego,
„I’m Broken” Pantery – z Krzysztofem Zalewskim,
„Separate Ways” Journey i „When It’s Love” Van Halen.
Wszystkie produkcje charakteryzuje profesjonalna realizacja dźwięku i obrazu, potężna energia i szacunek do oryginałów.
Lata 2023–2025 to intensywny okres koncertowy. Polish Metal Alliance zagrało m.in. na:
Jarocin Festiwal,
Metalowe Zakończenie Roku w Bydgoszczy,
koncertach pod szyldem Galicja Productions.
Większość wydarzeń gromadziła tłumy fanów i była wyprzedana.
W tym czasie zespół zrealizował kolejne produkcje:
„Crazy Train” Ozzy’ego Osbourne’a – z Juanem Carlosem Cano (House of Death, The Voice of Poland),
„Cemetary Gates” Pantery,
„Abigail” King Diamond – z mocnym wokalem Krzysztofa Sokołowskiego,
„Rebel Yell” Billy Idol – z udziałem Artura Gadowskiego, Petera (Vader), Ani Rusowicz, Pawła Małaszyńskiego i Clodie,
„Symphony of Destruction” Megadeth – zaśpiewany przez Skayę (Quo Vadis) i „Zielonego” (Virgin Snatch).
Za bębnami pojawił się m.in. Michał Łysejko (Decapitated, Dieth), co dodało jeszcze więcej energii nowym nagraniom.
W ciągu 5 lat przez Polish Metal Alliance przewinęło się ponad 50 muzyków reprezentujących top polskiej sceny metalowej i rockowej. Projekt wciąż się rozwija – zarówno koncertowo, jak i studyjnie.
W planach są kolejne covery, nowe klipy oraz... autorski materiał.
Polish Metal Alliance zespół
polska supergrupa metalowa
covery metalowe 2020–2025
polskie covery Metallicy, Pantery, Iron Maiden
heavy metal Polska
gwiazdy polskiego rocka i metalu
koncerty Polish Metal Alliance
projekt Macieja Koczorowskiego