Strona główna› Aktualności› Ed Sheeran wydał najnowszy album "Play", przy okazji prezentując oficjalny teledysk do singla "Camera", w którym wystąpiła Phoebe Dynevor
Ed Sheeran wydał najnowszy album "Play", przy okazji prezentując oficjalny teledysk do singla "Camera", w którym wystąpiła Phoebe Dynevor
Utwór, który zainspirowany został żoną Eda - Cherry, emanuje szacunkiem i jest hołdem dla głębokiej więzi łączącej wokalistę z ukochaną. Teledysk wyreżyserował wieloletni współpracownik Sheerana, Emil Nava. W klipie, przedstawiającym wczesny etap związku, wystąpiła znana z serialu "Bridgertonowie"Phoebe Dynevor. Wideo, w całości nakręcone z użyciem iPhone'a na Chorwacji, przybliża szczerą spontaniczność i emocje związane z nową miłością. Z malowniczą starówką w tle, oglądamy wspólną przejażdżkę skuterem, nocne wypady do barów, a nawet wspólny występ na jednym z koncertów Sheerana na stadionie.
Po zamknięciu serii "Mathematics", Ed w końcu wraca i śmiało wkracza w nowy etap. Artysta znany z ciągłego ewoluowania, na najnowszej płycie "Play" eksploruje muzyczne terytoria poprzez współpracę z producentami i twórcami z całego świata. Jednocześnie sięga po ponadczasowe brzmienia i tematy, dzięki którym stał się jednym z najbardziej uwielbianych popowych wokalistów. Zainspirowany po części kontaktem z indyjską i muzyczną kulturą muzyczną - oraz ich zaskakującymi powiązaniami z irlandzką tradycją ludową - Ed zgłębił ten bezgraniczny język muzyczny, nadając albumowi charakterystyczny, świeży styl.
Na bardziej znanym gruncie, Sheeran przypomina nam również, dlaczego pozostaje najbardziej wpływowym piosenkarzem i autorem tekstów swojego pokolenia, dostarczając serię oszałamiających ballad i akustycznych piosenek. W efekcie powstała kolekcja, która flirtuje zarówno tym, co znane, jak i tym, co nowe. To tętniący życiem pokaz kunsztu Eda, który jest jednocześnie ekscytujący i transformujący, a całość zapowiada się jako jeden z najbardziej wyróżniających się albumów roku.
Stasiek Kukulski prezentuje nowy singiel „This Too Shall Pass” – utwór, który nie ucieka w banał ani tanią pociechę. To raczej spokojne, dojrzałe spojrzenie na momenty, w których świat traci ostrość, a człowiek zostaje sam ze swoimi myślami. Bez dramatyzowania, bez wielkich gestów. Jest cisza, refleksja i zdanie, które działa jak kotwica: to też minie
Są takie albumy, które włączasz „na chwilę”, żeby sprawdzić singiel, a po trzech numerach wracasz do codziennego hałasu. I są takie, które wciągają jak rozmowa o drugiej w nocy — niby spokojna, ale każda kolejna minuta przestawia coś w głowie. „Czas końca złudzeń”, trzeci album projektu BAiKA (Piotr Banach i Katarzyna „Kafi” Figaj), zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Na tle głośnych, często nadprodukowanych premier końcówki roku „Róża” Katarzyny Loranc wybiera inną drogę. To utwór kameralny, skupiony, oparty na emocji i znaczeniu, a nie na efekcie. Bardziej pieśń niż piosenka, bliższa formie wyznania niż klasycznej narracji popowej.
Koncertówka, która udowadnia, że dobry rock jest zawsze na czasie
Są płyty koncertowe, które dokumentują wydarzenie. Są też takie, które stają się świadectwem czasu, wspólnoty i sensu grania rocka. Album „Orkiestra Dorosłych Dzieci Live Pol’and’Rock Festival 2024” bez wahania należy do tej drugiej kategorii. To jedna z najważniejszych polskich płyt koncertowych tego roku – nie z powodu nostalgii, lecz dlatego, że pokazuje, iż dobrze zagrany rock nadal ma siłę, energię i publiczność.