Francuz Mordo wraca z nowym projektem, który bez zbędnych upiększeń i kompromisów przedstawia jego osobistą historię – „NRV” to album, który dosłownie i metaforycznie zamyka francuski rozdział w życiu artysty. Tytuł płyty nawiązuje do francuskiego slangu – „énervé” oznacza zdenerwowanie, frustrację i wewnętrzne napięcie, które przenikają każdy utwór. To muzyczny manifest skierowany do słuchaczy poszukujących surowych emocji i autentycznego przekazu.
Album „NRV” to podróż przez 15 lat życia spędzonych we Francji, gdzie artysta dojrzewał, zmagał się z codziennymi wyzwaniami i budował swoją tożsamość. Bez numerów pod publikę, bez kompromisów – Francuz Mordo prezentuje mocne, agresywne brzmienie, które jest odbiciem jego doświadczeń, frustracji i emocjonalnych napięć. Każdy track to odzwierciedlenie tej surowej energii, która daje słuchaczom mocny impuls do refleksji, ale też gwarantuje zastrzyk czystej, bezkompromisowej adrenaliny.
„NRV” zamyka symboliczny etap „Francja”, ale jednocześnie stanowi zapowiedź nowych muzycznych działań artysty. Francuz Mordo szykuje dla fanów kolejne projekty, które będą rozwinięciem tego bezkompromisowego stylu. To album dla tych, którzy szukają w muzyce autentyczności, buntu i intensywnych emocji.
Stasiek Kukulski prezentuje nowy singiel „This Too Shall Pass” – utwór, który nie ucieka w banał ani tanią pociechę. To raczej spokojne, dojrzałe spojrzenie na momenty, w których świat traci ostrość, a człowiek zostaje sam ze swoimi myślami. Bez dramatyzowania, bez wielkich gestów. Jest cisza, refleksja i zdanie, które działa jak kotwica: to też minie
Są takie albumy, które włączasz „na chwilę”, żeby sprawdzić singiel, a po trzech numerach wracasz do codziennego hałasu. I są takie, które wciągają jak rozmowa o drugiej w nocy — niby spokojna, ale każda kolejna minuta przestawia coś w głowie. „Czas końca złudzeń”, trzeci album projektu BAiKA (Piotr Banach i Katarzyna „Kafi” Figaj), zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Na tle głośnych, często nadprodukowanych premier końcówki roku „Róża” Katarzyny Loranc wybiera inną drogę. To utwór kameralny, skupiony, oparty na emocji i znaczeniu, a nie na efekcie. Bardziej pieśń niż piosenka, bliższa formie wyznania niż klasycznej narracji popowej.
Koncertówka, która udowadnia, że dobry rock jest zawsze na czasie
Są płyty koncertowe, które dokumentują wydarzenie. Są też takie, które stają się świadectwem czasu, wspólnoty i sensu grania rocka. Album „Orkiestra Dorosłych Dzieci Live Pol’and’Rock Festival 2024” bez wahania należy do tej drugiej kategorii. To jedna z najważniejszych polskich płyt koncertowych tego roku – nie z powodu nostalgii, lecz dlatego, że pokazuje, iż dobrze zagrany rock nadal ma siłę, energię i publiczność.