Raper dostarcza nowy singiel w ulubionym przez fanów, bezkompromisowym i ostrym wydaniu. Utwór teasowany przez rapera w mediach społecznościowych odbił się dużym echem i gwarantuje liczby jeszcze zanim fani usłyszeli coś więcej niż kilkunastosekundowy snippet. Numer testowany był również na żywo i zdał ten egzamin… koncertowo.
“Baciata” to to, co najlepsze u Malika: wpadający w ucho refren, mocne zwrotki i bity na jakich nikt inny w Polsce by sobie nie poradził.
Singiel okraszony jest widowiskowym teledyskiem w reżyserii JLShoThat i jest to ich kolejna współpraca. Zdecydowanie widać, że panowie się świetnie dogadują i skutkować to będzie jeszcze wieloma wspólnymi wideo.
Stasiek Kukulski prezentuje nowy singiel „This Too Shall Pass” – utwór, który nie ucieka w banał ani tanią pociechę. To raczej spokojne, dojrzałe spojrzenie na momenty, w których świat traci ostrość, a człowiek zostaje sam ze swoimi myślami. Bez dramatyzowania, bez wielkich gestów. Jest cisza, refleksja i zdanie, które działa jak kotwica: to też minie
Są takie albumy, które włączasz „na chwilę”, żeby sprawdzić singiel, a po trzech numerach wracasz do codziennego hałasu. I są takie, które wciągają jak rozmowa o drugiej w nocy — niby spokojna, ale każda kolejna minuta przestawia coś w głowie. „Czas końca złudzeń”, trzeci album projektu BAiKA (Piotr Banach i Katarzyna „Kafi” Figaj), zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Na tle głośnych, często nadprodukowanych premier końcówki roku „Róża” Katarzyny Loranc wybiera inną drogę. To utwór kameralny, skupiony, oparty na emocji i znaczeniu, a nie na efekcie. Bardziej pieśń niż piosenka, bliższa formie wyznania niż klasycznej narracji popowej.
Koncertówka, która udowadnia, że dobry rock jest zawsze na czasie
Są płyty koncertowe, które dokumentują wydarzenie. Są też takie, które stają się świadectwem czasu, wspólnoty i sensu grania rocka. Album „Orkiestra Dorosłych Dzieci Live Pol’and’Rock Festival 2024” bez wahania należy do tej drugiej kategorii. To jedna z najważniejszych polskich płyt koncertowych tego roku – nie z powodu nostalgii, lecz dlatego, że pokazuje, iż dobrze zagrany rock nadal ma siłę, energię i publiczność.