Malik Montana kontynuuje współpracę z polskimi raperami! Tym razem u boku szefa GM2L w kawałku „Tom Ford” pojawił się jeden z weteranów lokalnego podziemia – Koneser. Singiel jest już dostępny we wszystkich serwisach streamingowych, a teledysk od 14:00 będzie można obejrzeć na kanale GM2L TV na YouTube.
Od ostatniego solowego kawałka Malika Montany minęły dokładnie 3 miesiące. Opublikowany w lipcu singiel „911” z gościnnym udziałem OG ENZO pozwalał przypuszczać, że lider GM2L nie przechodzi obojętnie obok wyróżniających się postaci rodzimego podziemia. Czas pokazał, że Malik miał nosa stawiając na ten duet, bowiem liczba odtworzeń kawałka na wszystkich platformach cyfrowych przekroczyła już 10 milionów i wciąż rośnie.
Choć w ostatnich tygodniach Malika Montanę mogliśmy zobaczyć wśród takich postaci jak Busta Rhymes czy G-Eazy, to mający na koncie współprace z czołowymi postaciami światowego rapu artysta znów postawił na reprezentanta rodzimej sceny. Do sieci właśnie trafił nowy singiel „Tom Ford”, do którego Malik Montana zaprosił Konesera – postać doskonale znaną obserwatorom polskiej sceny. To pierwszy raz, gdy obaj artyści spotykają się w jednym utworze, ale efekt tej współpracy z pewnością zadowoli ich fanów. „Tom Ford” to swoista definicja trapu i fani tego nurtu na pewno nie będą nim rozczarowani.
Stasiek Kukulski prezentuje nowy singiel „This Too Shall Pass” – utwór, który nie ucieka w banał ani tanią pociechę. To raczej spokojne, dojrzałe spojrzenie na momenty, w których świat traci ostrość, a człowiek zostaje sam ze swoimi myślami. Bez dramatyzowania, bez wielkich gestów. Jest cisza, refleksja i zdanie, które działa jak kotwica: to też minie
Są takie albumy, które włączasz „na chwilę”, żeby sprawdzić singiel, a po trzech numerach wracasz do codziennego hałasu. I są takie, które wciągają jak rozmowa o drugiej w nocy — niby spokojna, ale każda kolejna minuta przestawia coś w głowie. „Czas końca złudzeń”, trzeci album projektu BAiKA (Piotr Banach i Katarzyna „Kafi” Figaj), zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Na tle głośnych, często nadprodukowanych premier końcówki roku „Róża” Katarzyny Loranc wybiera inną drogę. To utwór kameralny, skupiony, oparty na emocji i znaczeniu, a nie na efekcie. Bardziej pieśń niż piosenka, bliższa formie wyznania niż klasycznej narracji popowej.
Koncertówka, która udowadnia, że dobry rock jest zawsze na czasie
Są płyty koncertowe, które dokumentują wydarzenie. Są też takie, które stają się świadectwem czasu, wspólnoty i sensu grania rocka. Album „Orkiestra Dorosłych Dzieci Live Pol’and’Rock Festival 2024” bez wahania należy do tej drugiej kategorii. To jedna z najważniejszych polskich płyt koncertowych tego roku – nie z powodu nostalgii, lecz dlatego, że pokazuje, iż dobrze zagrany rock nadal ma siłę, energię i publiczność.