Pierwotnie miał się odbyć tylko jeden jedyny koncert w dzień premiery “TTHE GRIND DELUXE”, ale zainteresowanie było tak ogromne, że Otso uległ prośbom fanów i zatroszczył się o drugi termin w niedzielę 2 lutego. Dość powiedzieć, że obie daty wyprzedały się błyskawicznie.
Nie bez znaczenia był news, że każdy z uczestników piątkowego wydarzenia otrzyma po koncercie limitowany fizyczny egzemplarz rozszerzonej wersji albumu. Bo choć “THE GRIND DELUXE” jest już ogólnodostępny na tzw. cyfrze, czyli we wszystkich serwisach streamingowych.
To fizyczna wydanie płyty CD nigdy nie trafi do regularnej sprzedaży i nie będzie dostępne nigdzie indziej. 2020 label wytłoczył bowiem dokładnie… 2020 egzemplarzy rozszerzonego albumu!
Tymczasem wersja DELUXE została rozbudowana dosyć gruntownie. Do 16 utworów znanych już z podstawowego wydania “TTHE GRIND” Otsochodzi dodał aż 6 bonus tracków (w tym jeden skit oraz remix), na czele z opublikowanym w grudniu klipem do “Wszystko Mija” oraz najnowszym singlem “300 BANIEK” z gościnnym udziałem OKIego.
Wydany pierwotnie w kwietniu “TTHE GRIND” to szósty studyjny longplay w dorobku warszawskiego rapera. I zdecydowanie jedna z najmocniejszych i najbardziej dopracowanych płyty w dorobku reprezentanta OIO oraz club2020. “TTHE GRIND” to kwintesencja stylu, który Otso mocno cyzelował przez ostatnie lata. Dynamiczny i technicznie zaawansowany rap, podany z dużą dozą pewności siebie i własnego skilla, a do tego zaserwowany w bardzo przystępnej i świeżej formule. Na nowym albumie usłyszycie zarówno monumentalne osiedlowe hymny czy kreślone pewną ręką trapowe bangery, jak też utwory skłaniające do głębszej, wielowątkowej refleksji. Renesans Otsochodzi trwa bowiem w najlepsze. Po szczegółowe informacje i zamówienia zapraszamy na:
Stasiek Kukulski prezentuje nowy singiel „This Too Shall Pass” – utwór, który nie ucieka w banał ani tanią pociechę. To raczej spokojne, dojrzałe spojrzenie na momenty, w których świat traci ostrość, a człowiek zostaje sam ze swoimi myślami. Bez dramatyzowania, bez wielkich gestów. Jest cisza, refleksja i zdanie, które działa jak kotwica: to też minie
Są takie albumy, które włączasz „na chwilę”, żeby sprawdzić singiel, a po trzech numerach wracasz do codziennego hałasu. I są takie, które wciągają jak rozmowa o drugiej w nocy — niby spokojna, ale każda kolejna minuta przestawia coś w głowie. „Czas końca złudzeń”, trzeci album projektu BAiKA (Piotr Banach i Katarzyna „Kafi” Figaj), zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Na tle głośnych, często nadprodukowanych premier końcówki roku „Róża” Katarzyny Loranc wybiera inną drogę. To utwór kameralny, skupiony, oparty na emocji i znaczeniu, a nie na efekcie. Bardziej pieśń niż piosenka, bliższa formie wyznania niż klasycznej narracji popowej.
Koncertówka, która udowadnia, że dobry rock jest zawsze na czasie
Są płyty koncertowe, które dokumentują wydarzenie. Są też takie, które stają się świadectwem czasu, wspólnoty i sensu grania rocka. Album „Orkiestra Dorosłych Dzieci Live Pol’and’Rock Festival 2024” bez wahania należy do tej drugiej kategorii. To jedna z najważniejszych polskich płyt koncertowych tego roku – nie z powodu nostalgii, lecz dlatego, że pokazuje, iż dobrze zagrany rock nadal ma siłę, energię i publiczność.