"Już nigdy nie spojrzę na morze" to poruszająca opowieść o głębokiej tęsknocie - uczuciu, które artystka zamyka w metaforze morza: bezkresnego, kojącego, a zarazem bezlitośnie przypominającego o utracie. W charakterystyczny dla siebie sposób łączy emocjonalny przekaz z subtelną, nowoczesną produkcją, tworząc przestrzeń pełną wrażliwości i autentyczności.
- To piosenka o tym, co w nas zostaje, gdy ktoś lub coś odpływa.Dużo w nim żalu, bolesnej tęsknoty, choć jest też w tym wszystkim próba odnalezienia zgody na brak drugiej, bliskiej osoby - mówi Paula Roma.
Nowy singiel zrobiony we współpracy z producentem Kubą Krupskim odsłania kolejny fragment muzycznego świata artystki, który warto zobaczyć wraz z przepięknym artystycznym morskim teledyskiem.
Całość zaostrza apetyt na nowy album, którego premiera trzymana jest w tajemnicy - obecnie wiemy, że będzie ona w 2026 roku.
Stasiek Kukulski prezentuje nowy singiel „This Too Shall Pass” – utwór, który nie ucieka w banał ani tanią pociechę. To raczej spokojne, dojrzałe spojrzenie na momenty, w których świat traci ostrość, a człowiek zostaje sam ze swoimi myślami. Bez dramatyzowania, bez wielkich gestów. Jest cisza, refleksja i zdanie, które działa jak kotwica: to też minie
Są takie albumy, które włączasz „na chwilę”, żeby sprawdzić singiel, a po trzech numerach wracasz do codziennego hałasu. I są takie, które wciągają jak rozmowa o drugiej w nocy — niby spokojna, ale każda kolejna minuta przestawia coś w głowie. „Czas końca złudzeń”, trzeci album projektu BAiKA (Piotr Banach i Katarzyna „Kafi” Figaj), zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Na tle głośnych, często nadprodukowanych premier końcówki roku „Róża” Katarzyny Loranc wybiera inną drogę. To utwór kameralny, skupiony, oparty na emocji i znaczeniu, a nie na efekcie. Bardziej pieśń niż piosenka, bliższa formie wyznania niż klasycznej narracji popowej.
Koncertówka, która udowadnia, że dobry rock jest zawsze na czasie
Są płyty koncertowe, które dokumentują wydarzenie. Są też takie, które stają się świadectwem czasu, wspólnoty i sensu grania rocka. Album „Orkiestra Dorosłych Dzieci Live Pol’and’Rock Festival 2024” bez wahania należy do tej drugiej kategorii. To jedna z najważniejszych polskich płyt koncertowych tego roku – nie z powodu nostalgii, lecz dlatego, że pokazuje, iż dobrze zagrany rock nadal ma siłę, energię i publiczność.