„Złota Noc” nie jest zwykłą piosenką świąteczną. To historia, która zaczęła się od krótkiego telefonu z Wydziału Promocji warszawskich Bielan. Pomysł? Stworzyć utwór, który odda atmosferę dzielnicy i zbuduje jej własny świąteczny muzyczny znak rozpoznawczy.
Zaufanie? Totalne.
Efekt? Jeden z najbardziej pozytywnych i najcieplejszych świątecznych utworów sezonu.
Sidney Polak podsumował to na Facebooku jednym zdaniem, które przejdzie do historii bielańskiej kultury:
„Sidney, mamy pomysł na piosenkę świąteczną. A jak ma brzmieć? — Ty nam powiedz.”
Tak rozpoczęła się przygoda, która połączyła pokolenia twórców — od klasyka polskiego popu Marka Dutkiewicza, po Anię Rusowicz i Tomasza Szczepanika z zespołu Pectus.
Kiedy Sidney dowiedział się, że za słowa odpowie Marek Dutkiewicz, zareagował bez wahania:
„Hurra, będę miał piosenkę z autorem »Szklanej Pogody«, »Jolki«, »Windy do nieba«, »Latawców dmuchawców«…”
Dutkiewicz z właściwą sobie lekkością i wdziękiem stworzył tekst, który łączy nostalgię, świąteczną magię i charakterystyczną dla niego elegancję narracji.
Sidney wspomina:
„Czytam… o kurde, jaki fachura. Napisał zgrabny i hitowy tekst.”
Do takiego utworu potrzeba było głosów, które potrafią zatrzymać dźwięk jak reflektor na scenie.
Anna Rusowicz od razu powiedziała „tak”, a w studiu po prostu… zaczarowała.
Sidney pisze:
„Ania śpiewa i od razu gęba mi się śmieje. To jest to.”
Ale „Złota Noc” potrzebowała też męskiego głosu z prawdziwą siłą nośną.
Rusowicz wskazała bez wahania: Tomek Szczepanik z Pectusa.
Telefon poleciał aż na Teneryfę, ale reakcja była błyskawiczna:
„Ale to takie góralsko-irlandzkie, fajne! Jasne, że to zaśpiewam!”
Przyleciał, nagrał… i historia była kompletna.
Nad brzmieniem czuwał Jacek Gawłowski (JG LAB) – jedyny polski realizator dźwięku z nagrodą Grammy.
Miks był perfekcyjny, ale… brakowało jednej rzeczy.
„A gdzie dzwonki?” — zapytał Gawłowski.
Jak może istnieć świąteczna piosenka bez dzwonków?
Sidney pojechał do sklepu, kupił janczary, wrócił do studia i dograł ostatni element układanki.
Z dzwonkami „Złota Noc” zyskała pełnię świątecznego blasku.
W utworze usłyszymy:
Annę Rusowicz – głos
Tomasza Szczepanika (Pectus) – głos
Sidneya Polaka – perkusja, bas, janczary
Tomasza Pacanowskiego – gitary
Krzysztofa Szmytke – skrzypce i nyckelharpę
oraz chórki młodych wokalistek: Zuzanny Wysockiej, Zuzanny Urbanik, Gabrieli Kurzac i Marii Leszczełowskiej
To właśnie połączenie doświadczenia, młodej energii i lokalnego charakteru nadaje „Złotej Nocy” wyjątkowy, pełen światła klimat.
Teledysk powstał w Gnieździe Piratów na Bielanach i jest efektem pracy całego filmowego zespołu z Benedyktem Rogalą na czele.
Kamera, światło, ruch — wszystko zanurzone w świątecznej estetyce, z odrobiną filmowej nostalgii i nowoczesnych wizualizacji AI.
Video to osobna mała produkcja filmowa — dopracowana, kolorowa, emocjonalna, idealnie dopasowana do piosenki.
Anna Rusowicz:
„Mamy przepis na najlepszą, rock’n’rollową i najbardziej pozytywną piosenkę świąteczną roku!”
Tomasz Szczepanik:
„Razem mieliśmy okazję stworzyć coś wspaniałego. Poczuć świąteczną atmosferę od pierwszego odsłuchu!”
To nie są słowa kurtuazji. W „Złotej Nocy” naprawdę słychać energię, radość tworzenia i dumę z lokalnych korzeni.
Bo ma wszystko, czego oczekujemy od dobrej świątecznej piosenki:
ciepło i magię
melodię, która od razu wpada w ucho
opowieść o nadziei i bliskości
retro klimat dzięki głosowi Rusowicz
nowoczesność i energię dzięki Szczepanikowi
lokalny urok Bielan
produkcję na najwyższym poziomie technicznym
To jedna z tych piosenek, do których wraca się co roku — od pierwszego śniegu po ostatnie światełka na choince.
Andrzej Lomperta