Michał Barański tak mówi o singlowym utworze „No Return No Karma”:
- Mniej więcej na rok przed nagraniem tej płyty skontaktowałem się z Tomaszem Dąbrowskim, a potem na nagraniach okazało się, że był to muzyczny strzał w dziesiątkę. Tomasz dostarczył dokładnie to, co sobie wymarzyłem, dodając jeszcze jeden element do mojego multikulturowego muzycznego kotła. Piękne brzmienie oraz inne spojrzenie na muzykę. Może trochę bardziej skandynawskie? (Tomasz od lat mieszka w Malmo w Szwecji.) Ten utwór to wizytówka płyty i także biografia moich fascynacji muzycznych od wczesnego dzieciństwa. Improwizowany wstęp rubato trąbki i gitary przechodzi w wykonaną przeze mnie klasycyzującą partię wiolonczeli, na której gram od szóstego roku życia. Solo kontrabasu kończy się polirytmią 4:5, która jest łącznikiem do swingowego pulsu inspirowanego Philly Joe Jones’em. Po temacie następuje kolektywna improwizowana część, w której przewodzi Tomasz Dąbrowski. Potem niespodziewanie wyłania się część inspirowana indyjskim konnakolem, ale w pulsacji hip-hopowej. Te wszystkie, wydawałoby się odległe od siebie obszary łączą się płynnie dzięki mojemu wspaniałemu kwartetowi, z którym zgraliśmy się tak dobrze na przestrzeni pięciu lat wspólnego grania, że moje uwagi, czy ingerencja podczas sesji nagraniowej były zbędne. Do tytułowego utworu postał klip w reżyserii Jakuba Kotyni. Muzyka płynie niezależnie od gatunków, podziałów i wielobiegunowości obecnego świata. O tym jest ten teledysk oraz tytuł płyty - mam nadzieję, że Państwo również te wszystkie niuanse zauważą i usłyszą. Miłego odbioru!
Fundamentem projektu są muzycy współpracujący na co dzień z Michałem Barańskim: Shachar Elnatan (gitara, oud), Michał Tokaj (fortepian, syntezatory) i Łukasz Żyta (perkusja). To właśnie ten kwartet stanowi fundament brzmienia albumu „No Return No Karma” tworząc z Barańskim zgrane i inspirujące muzyczne laboratorium.
Do tej spójnej całości dołączyli wyjątkowi goście, wnosząc własną wrażliwość i odmienną perspektywę muzyczną. Aga Zaryan, Kuba Badach i Michał Rudaś nadają albumowi unikalny charakter wokalny, Tomasz Dąbrowski wnosi brzmienie trąbki osadzone w skandynawskiej tradycji, a Bodek Janke – mistrz tabli i konnakolu– otwiera przestrzeń dla transowych, rytmicznych poszukiwań.
Album ukaże się 24 października w wersji SACD/Hybrid oraz w serwisach cyfrowych również w wersji Dolby Atmos. Od listopada będzie także dostępny na 200g winylu.
Podziękowania dla Stoart i Sceny Delivie za wsparcie przy tworzeniu projektu. Patronem medialnym albumu jest magazyn Jazz Forum.
Stasiek Kukulski prezentuje nowy singiel „This Too Shall Pass” – utwór, który nie ucieka w banał ani tanią pociechę. To raczej spokojne, dojrzałe spojrzenie na momenty, w których świat traci ostrość, a człowiek zostaje sam ze swoimi myślami. Bez dramatyzowania, bez wielkich gestów. Jest cisza, refleksja i zdanie, które działa jak kotwica: to też minie
Są takie albumy, które włączasz „na chwilę”, żeby sprawdzić singiel, a po trzech numerach wracasz do codziennego hałasu. I są takie, które wciągają jak rozmowa o drugiej w nocy — niby spokojna, ale każda kolejna minuta przestawia coś w głowie. „Czas końca złudzeń”, trzeci album projektu BAiKA (Piotr Banach i Katarzyna „Kafi” Figaj), zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Na tle głośnych, często nadprodukowanych premier końcówki roku „Róża” Katarzyny Loranc wybiera inną drogę. To utwór kameralny, skupiony, oparty na emocji i znaczeniu, a nie na efekcie. Bardziej pieśń niż piosenka, bliższa formie wyznania niż klasycznej narracji popowej.
Koncertówka, która udowadnia, że dobry rock jest zawsze na czasie
Są płyty koncertowe, które dokumentują wydarzenie. Są też takie, które stają się świadectwem czasu, wspólnoty i sensu grania rocka. Album „Orkiestra Dorosłych Dzieci Live Pol’and’Rock Festival 2024” bez wahania należy do tej drugiej kategorii. To jedna z najważniejszych polskich płyt koncertowych tego roku – nie z powodu nostalgii, lecz dlatego, że pokazuje, iż dobrze zagrany rock nadal ma siłę, energię i publiczność.